Projekt Omonim

Projekt street art „Omonim” powstał, aby zwrócić uwagę na pokojowe protesty na Białorusi w 2020 roku i ich konsekwencje trwające do dziś. W Polsce żyje duża diaspora białoruskich migrantów i uchodźców, zmuszonych do ucieczki z własnego kraju z powodu surowego reżimu autorytarny. Spotykamy ich na co dzień w sklepie, w tramwaju, na uczelni i w pracy. Percepcja tego samego życia jest zupełnie inna, jedne słowo może mieć absolutnie inne znaczenie w rzeczywistości białoruskiej, przypominając do homonimów.

Główną inspiracją projektu jest wywiad z jedną z ofiar pierwszych aresztowań w Okrestino, który osobiście doświadczył brutalnego łamania praw człowieka przez władze. Ta prawdziwa historia brutalnego znęcania się i tortur zmrozi krew w żyłach. Dla bezpieczeństwa osób uczestniczących w wywiadzie usunęliśmy imię i nazwisko oraz zmieniliśmy głos.

Przesłuchać wywiad w języku oryginalnym z polskimi napisami możesz tutaj:

Omonimy:

  

Szklanka

Szklanka to tymczasowe bloki betonowe bez dachu. „Stakan” to pomieszczenie o powierzchni 4 na 5 metrów. Na górze znajduje się siatka. W podłodze znajduje się otwór na ścieki i nie ma toalety. W takich warunkach przetrzymywano osoby zatrzymane podczas pokojowych protestów.





  

Astronauta

Tak zaczęli nazywać osób z oddziałów prewencyjnych policji za ich mundury i kaski.







  

Hamulec

Drzwi do celi więziennej nazywane są hamulcem.







  

Numer na koszulce

Osobom zatrzymanym podczas protestów był pisany numer na ubraniach albo na cialu. Nie jest do końca wiadomo co miał oznaczać oraz raczej nie miał standardowego znaczenia. Uważane jest za to, że miał wskazywać ilość udarzeń, które mają wykonywać wszystkie kolejne policjanty podczas bicia.







  

Spacer

Spacerem przyjęto było nazywać wyjście na protesty.